Bank pozwał kredytobiorcę a potem sprzedał wierzytelność do funduszu. Przegrał prawomocnie.

Koniec roku z przytupem – prawomocna wygrana, bank zostaje bez kapitału!

Sąd Apelacyjny w Warszawie (SSA Bogdan Świerczakowski) wyrokiem zapadłym w sprawie V ACa 30/21 oddalił apelację występującego w charakterze powoda Santander Bank Polska S.A. od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie (C 1542/18) o którym informowaliśmy tutaj: https://kancelariagarlacz.pl/santander-podwojnie-ukarany-uchylenie-nakazu-zaplaty-i-dodatkowa-niespodzianka-dla-banku/

Omawiana sprawa najlepiej obrazuje drogę jaką spory frankowe przeszły w ostatnich latach. Początkowo Sąd wydał bowiem na rzecz banku nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym na kwotę przeszło 325 000 zł (po 10 latach spłat i oddaniu 190 000 zł z 260 000 zł kwoty kredytu).

Następnie po wniesieniu zarzutów do nakazu zapłaty wraz z opłatą sądową w wysokości 1.000 zł, Sąd wezwał do uzupełnienia braków formalnych pisma poprzez uzupełnienie opłaty stosunkowej oszacowanej na kwotę ponad 11 tysięcy złotych (3/4 opłaty od wyliczonej stosunkowo opłaty od pozwu) pomimo treści art. 13 a u.k.s.c. określającego granicę kosztów sądowych ponoszonych przez konsumenta w sporze z bankiem. Ostatecznie dzięki wystąpieniu z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych udało się doprowadzić do przyjęcia i rozpoznania przez Sąd przedmiotowych zarzutów. Ostatecznie zaś Sąd I instancji zaaprobował podnoszoną argumentację o nieważnym charakterze spornej umowy, oddalając w całości powództwo banku.

Bank w trakcie trwania procesu sprzedał wierzytelność do funduszu ale pozostał stroną procesu. Następnie bank próbował zmienić podstawę wywodzonych roszczeń aby odzyskać przynajmniej kwotę brakującego kapitału tj. zamiast dochodzić z umowy chciał dochodzić z bezpodstawnego wzbogacenia ale takiej zmiany formalnie nie złożył.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w dniu 29 grudnia 2021 r. oddalił apelację powodowego banku, obciążając go również kosztami postępowania za obie instancje. Sąd II instancji nie tylko przychylił się do prawnej oceny dokonanej przez Sąd I instancji, ale podkreślił także brak możliwości rozpoznania powództwa wniesionego w trybie nakazowym na innej podstawie tj. nie z umowy lecz z bezpodstawnego wzbogacenia.

Bank próbował w toku II instancji kolejny raz ustnie na rozprawie zmieniać powództwo cofając je w znacznej części i domagając się już „tylko” 100 tys. zł (co zostało też sformułowane jako propozycja ugodowa, którą zarekomendowaliśmy klientowi jako niekorzystną) jak to określił tytułem różnicy w kapitale spłaconym i otrzymanym oraz bliżej nieokreślonego odszkodowania za korzystanie z kapitału. Abstrahując od niedopuszczalności takiej zmiany w II instancji i w takiej formie ustnej, to bank nie udowodnił swojego roszczenia także i na tej podstawie.

Sąd Odwoławczy wskazał również, że niezależnie od powyższego na skutek sprzedaży wierzytelności do funduszu bank nie wykazał w jakim zakresie pozostaje zubożony względem kredytobiorców.

Najprawdopodobniej kredytobiorca nie będzie musiał więc zwrócić na rzecz banku nawet równowartości otrzymanego kapitału. W trakcie trwania sporu bank zbył bowiem wierzytelność na rzecz Funduszu Sekurytyzacyjnego, a temu nie przysługują względem kredytobiorcy roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia. Z drugiej strony ewentualna wierzytelność banku została zaspokojona przez Fundusz…   Ponadto od chwili zakwestionowania przez konsumenta umowy minęły już trzy lata, co dodatkowo daje realną szansę stwierdzenia przedawnienia ewentualnych roszczeń.

W tej sprawie strategia na obronę przed roszczeniem banku, sformułowanie przez bank powództwa nakazowego, a następnie sprzedaż wierzytelności do funduszu i przedawnienie się roszczeń banku z bezpodstawnego wzbogacenia jak też niemożność wykazania zubożenia o stronie funduszu czy banku… okazały się strzałem w dziesiątkę.

Sprawę prowadziła r.pr. Barbara Garlacz wraz z adw. Jakubem Sobczykiem z Kancelarii GARLACZ, którzy razem na rozprawie końcowej w SO wywalczyli (po nerwowej przerwie, gdyż sąd się wahał czy udzielić bankowi terminu m.in. na modyfikację roszczenia o bezpodstawne wzbogacenie) natychmiastowe zamknięcie rozprawy bez słuchania pozwanej i którzy w SA ostatecznie sprawę wygrali.


powrót

Prowadzimy z sukcesem sprawy wszystkich banków. Specjalizujemy się w sprawach przedsiębiorców frankowych.

Specjalizujemy się w umowach: