Dlaczego w prawie polskim nie działa teoria salda?

Dlaczego teoria salda nie działa w prawie polskim?

W sądach powszechnych pojawiło się kilka wyroków, w których sądy stwierdziły nieważność umowy kredytu ale nie zasadziły kredytobiorcom zapłaconych rat ponieważ kredytobiorcy Ci nie spłacili jeszcze kwoty kapitału udostępnionego przez bank. Co ciekawe, takie wyroki zapadły w sprawach, w których banki wcale nie podniosły zarzutu potrącenia roszczenia kredytobiorcy z roszczeniem banku o zwrot kredytu ani nie była rozstrzygana kwestia przedawnienia się roszczeń banków o zwrot kapitału kredytu. Rozstrzygnięcia te ożywiły dyskusję wokół tzw. teorii salda.

Art. 405 k.c. nie stanowi podstawy do teorii salda. Z art. 405 k.c. wynika zasada dwóch kondykcji.

Aby mogło dojść do zastosowania teorii bez potrącenia konieczne jest uznanie, że po stwierdzeniu nieważności umowy, na podstawie której strony coś sobie świadczyły, powstaje jeden stosunek prawy dwustronnie zobowiązujący do zwrotu tych świadczeń, który można kompensować w ramach wzajemnego rozliczenia bez konieczności podnoszenia przez którąkolwiek ze stron zarzutu potrącenia. Z takiego właśnie założenia wychodzi m.in. SSR del. Kamil Gołaszewski, który stosując tę teorię nie potrzebuje zarzutu potrącenia ze strony banku aby nie zasądzić kredytobiorcy rat. SSR del. Kamil Gołaszewski orzeka w sprawach frankowych w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Jak wynika z uzasadnień jego orzeczeń jako jeden z niewielu stara się zgłębić temat indeksacji jako takiej w ogóle i nieść „kaganiec oświaty”, jednak jego poglądy w zakresie teorii salda są mocno kontrowersyjne.

Otóż nieprawidłowe jest przyjęcie, że art. 405 k.c. kreuje jeden stosunek prawny dwustronnie zobowiązujący do zwrotu wzajemnych świadczeń. Treść art. 405 k.c. nie pozostawia wątpliwości, że jeżeli dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia, to powstaje zawsze tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie.

Art. 405 k.c. brzmi: „Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową [B.G.: podmiot zobowiązany] kosztem innej osoby [B.G.: podmiot uprawniony] obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości”. Zatem przepis ten nakłada na każdego kto uzyskał przysporzenie obowiązek zwrotu, co jest źródłem stosunku prawnego jednostronnie zobowiązującego. W szczególności przepis ten nie zawiera zapisu o tym, że podmiot obowiązany powinien zwrócić korzyść z rozliczeniem tego co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego.

Jeżeli zatem na podstawie jednej nieważnej umowy dwa podmioty uzyskały korzyść majątkową to powstają dwa stosunki prawne jednostronnie zobowiązujące, które właśnie są źródłem dwóch odrębnych kondykcji. Na gruncie spraw umów powiązanych z walutą powstają: (a) stosunek prawny pomiędzy kredytobiorcą a bankiem, w którym kredytobiorca jako podmiot zobowiązany na gruncie art. 405 k.c. ma obowiązek zwrotu kapitału uzyskanego kosztem banku jako podmiotu uprawnionego na gruncie art. 405 k.c. oraz (b) stosunek prawny pomiędzy kredytobiorcą a bankiem, w którym bank jako podmiot zobowiązany na gruncie art. 405 k.c. ma obowiązek zwrotu zapłaconych rat kosztem kredytobiorcy jako podmiotu uprawnionego na gruncie art. 405 k.c. W konsekwencji bez zastosowania instytucji potrącenia nie jest możliwe skompensowanie tych dwóch odrębnych stosunków prawnych.

Potrącenie zaś jest możliwe do dokonania tylko przez samego wierzyciela. Art. 498 k.c. wskazuje, że „gdy obie strony są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może dokonać potracenia”. Zatem bez oświadczenia woli jednego z wierzycieli Sąd nie może dokonać potrącenia. Powyższe jednocześnie dowodzi, że intencją ustawodawcy na gruncie art. 405 k.c. nie było stosowanie teorii salda.

Art. 407 k.c. potwierdza, że w prawie polskim nie ma miejsca na teorię salda

Również art. 407 k.c. przemawia za tym, że zamierzeniem ustawodawcy była teoria dwóch kondykcji. W tym przepisie znowu jest mowa jednym podmiocie który uzyskał korzyść majątkową („Jeżeli ten, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, rozporządził korzyścią na rzecz osoby trzeciej bezpłatnie, obowiązek wydania korzyści przechodzi na tę osobę trzecią”). Co ważniejsze, że jeżeli osoba ta wyzbyła się korzyści majątkowej na rzecz osoby trzeciej to obowiązek wydania korzyści przechodzi na tę osobę trzecią. Gdyby stosować teorię salda (i założenie o istnieniu na gruncie art. 405 k.c. jednego stosunku prawnego dwustronnie zobowiązującego) to w przypadku umowy nieważnej na gruncie tego przepisu nie byłoby przecież możliwości kompensaty pomiędzy korzyścią majątkową uzyskaną przez osobę trzecią a korzyścią majątkową uzyskaną przez podmiot uprawniony do żądania zwrotu korzyści majątkowej od osoby trzeciej, gdyż nie zachodziłaby tożsamość podmiotowa pomiędzy stronami dwóch stosunków prawnych, tj. stosunkiem pomiędzy osobą uprawnioną do żądania zwrotu korzyści i osobą trzecią, która korzyść otrzymała oraz stosunkiem pomiędzy osobą pierwotnie obowiązaną do wydania korzyści, która rozporządziła korzyścią na rzecz osoby trzeciej a osobą uprawnioną do żądania zwrotu korzyści od osoby trzeciej.

 

Przykładowo, jeżeli Kowalski kupił od Nowaka konia i zapłacił za niego 10 tys. zł, a następnie Kowalski przekazał konia darowizną na rzecz Xsińskiego to w przypadku nieważnej umowy sprzedaży konia: (i) Kowalski ma prawo żądania od Nowaka kwoty 10 tys. zł tj. Nowak jest jednostronnie zobowiązany wobec Kowalskiego do zwrotu 10 tys. zł, natomiast (ii) Nowak od Xsińskiego ma prawo żądania zwrotu konia, tj. Xsiński jest jednostronnie zobowiązany do zwrotu konia Nowakowi. Powstają więc dwa odrębne jednostronne stosunki prawne zobowiązujące do zwrotu świadczeń otrzymanych na podstawie nieważnej umowy, przy czym Xsiński jest zobowiązany do zwrotu konia nie tyle bezpośrednio na podstawie nieważnej umowy ile na podstawie art. 407 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i w związku z tym, że umowa sprzedaży konia okazała się nieważna, a Xsiński konia otrzymał za darmo.

 

Zastosowanie tego przepisu potwierdza, że na gruncie art. 405 k.c. zawsze powstają odrębne stosunki prawne jednostronnie zobowiązujące, a więc potwierdza teorię odrębnych kondykcji, a sądy, które próbują orzekać odmiennie nie mają racji.

 

Poza tym istnieje szereg innych argumentów, które podnoszę w celu obalenia teorii salda.

 

Barbara Garlacz – radca prawny, prowadząca sprawy sądowe dot. roszczeń powiązanych z walutą.


powrót

Strona wykorzystuje pliki cookies. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close